Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Otwarte Serca - kwiecień 2018


TEOLOGICZNE PODSTAWY TOŻSAMOŚCI PREZBITERA 

   Tożsamość prezbitera opiera się przede wszystkim na jego odniesieniu do Trzech Osób Najświętszej Trójcy, do społeczności Kościoła; a w Kościele zaś - do osoby biskupa diecezjalnego, do grona prezbiterium oraz do wspólnoty wiernych świeckich; wreszcie na odniesieniu do świata do którego posłany jest Kościół, a w nim każdy prezbiter. Sakrament święceń jest sakramentem, dzięki któremu posłanie, powierzone przez Chrystusa Apostołom, nadal jest spełniane w Kościele aż do końca czasów. Jest to więc sakrament posługi apostolskiej. Obejmuje on trzy stopnie: episkopat, prezbitera i diakonat. To sam Chrystus, jest źródłem posługi w Kościele. Posłany przez Pana, mówi i działa nie przez swój własny autorytet, ale na mocy autorytetu Chrystusa; nie jako członek wspólnoty, ale mówiący do niej w imieniu Chrystusa. Nikt nie może sam sobie udzielać łaski, ale musi ona być dana i ofiarowana. Szafarze łaski od Chrystusa otrzymują  świętą władzę działania In persona Christi Capitis.
   Tożsamość kapłańska, podobnie jak każda tożsamość chrześcijańska, ma swoje źródło w Trójcy Przenajświętszej. Wśród kryteriów tożsamości, na pierwszy plan wybija się relacja kapłana do Chrystusa. Kapłaństwo prezbitera pochodzi od Chrystusa i jest szczególnym uczestnictwem i kontynuacją samego Chrystusa, Najwyższego i jedynego Kapłana Nowego i Wiecznego Przymierza. Kapłan jest żywym i przejrzystym obrazem Chrystusa Kapłana. Wyświęcony do posługi jest jakby ikoną Chrystusa - Kapłana. Źródłem ontologicznego i egzystencjalnego podobieństwa kapłana do Chrystusa, jest namaszczenie Duchem Świętym, otrzymane w sakramencie święceń. Duch Święty daje prezbiterowi udział, w namaszczeniu samego Chrystusa jako Proroka, Kapłana, Głowy i Pasterza. Ożywia w kapłanie pasterską miłość. Jest więc prezbiter sługą Kościoła-tajemnicy, ponieważ dokonuje kościelnych i sakramentalnych znaków obecności Chrystusa Zmartwychwstałego. Jest sługą Kościoła-komunii, ponieważ  w jedności z biskupem i ścisłej więzi z całym prezbiterium tworzy jedność wspólnoty kościelnej, w której współistnieją zgodnie różne powołania, charyzmaty i posługi. Jest wreszcie sługą Kościoła-misji, ponieważ dzięki niemu, wspólnota głosi Ewangelię i daje świadectwo. Oto wielkość daru i tajemnicy kapłaństwa.
   Konkludując, można najogólniej powiedzieć: tym który posyła jest Pan. Posyła, kogo chce i gdzie chce. Nigdy nie zmusza, posyła - ale człowiek ostatecznie wyraża zgodę. Posłany nie pełni swojej misji lecz posyłającego. Posłany kapłan, nie pełni swojej woli - lecz wolę Pana, nie występuje we własnym imieniu - lecz w imieniu Pana, nie pełni swojej misji - lecz misję Pana. Każdy kapłan posłany jest więc przez Chrystusa, żyjącego w Kościele. Może to właśnie dziś, szczególnie na początku XXI wieku, o kapłaństwie trzeba więcej mówić, o kapłaństwie trzeba medytować, o kapłaństwie nauczać, w kapłaństwo wierzyć, kapłaństwo kochać, kapłaństwem żyć.
   W Wielki Czwartek w szczególny sposób pamiętajmy o modlitwie w intencji wszystkich kapłanów.


ZNAMIONA KULTURY ŚMIERCI W DZISIEJSZYM ŚWIECIE

   Życie ludzkie, było i jest naznaczone różnymi słabościami. Niepokój o zachowanie tego życia, towarzyszy człowiekowi niemal nieustannie. Zatroskanie o życie wzrastało jeszcze bardziej, gdy ludzkość dotykały plagi, nędza, głód, choroby, wojny. Tego typu zagrożenia życia, pozostają także udziałem współczesnej ludzkości, ale  trzeba od razu dodać, że dochodzą do nich także i nowe zjawiska. Chodzi więc z jednej strony o nowe - dotąd nieznane  formy zamachów na godność życia ludzkiego, z drugiej zaś strony o to, że nawet te znane wcześniej formy zamachów na życie ludzkie, mają coraz szerszy zasięg.
   Chrześcijanin nie może być zwolniony z ciągłej troski o życie ludzkie, dlatego winien nieustannie piętnować wszelkie zagrożenia przeciwko życiu, zwłaszcza kiedy te zagrożenia przybierają formę ukrytych zamachów na życie ludzkie. To narastanie tendencji przeciwnych życiu ludzkiemu, należy wiązać również ze współczesnymi przemianami demograficznymi - a dokładniej, z podejmowanymi próbami rozwiązywania problemu przeludnienia niektórych krajów.
   Często w miejsce poważnej polityki prorodzinnej, proponuje się  jedynie różnego rodzaju formy polityki, przeciwnej małżeństwu i rodzinie. Szerzenie się poszczególnych zjawisk agresji, przeciwko życiu, jest ściśle związane - co jest swoistym paradoksem, z postępem w dziedzinie naukowo-technicznej, a zwłaszcza w dziedzinie technologii medycznej. Widać to bardzo wyraźnie w podejmowanych próbach upowszechnienia aborcji, przez produkcję takich środków farmaceutycznych, które pozwalają na zabicie płodu bez pomocy lekarza.
   W tym miejscu, trzeba także rozróżnić, że antykoncepcja i przerywanie ciąży, to dwa zasadniczo różne rodzaje zła. Nową formą zagrożenia życia ludzkiego, mogą stać się także badania prenatalne, jeśli stają się okazją, do zaproponowania i wykonania przerywania ciąży. Tego typu aborcję eugeniczną usiłuje się przedstawić, jako terapeutyczną, a u jej podstaw widoczne jest radykalne odrzucenie ułomności, kalectwa, choroby, jako przeciwstawnych jakości życia.
   Z tej samej mentalności wypływa przyzwolenie na to, by zaakceptować jako godziwą, odmowę podstawowego leczenia i opieki dzieciom, urodzonym z poważnymi ułomnościami i chorobami, a nawet by -  w takich sytuacjach - uznać dzieciobójstwo, za prawnie dopuszczalne.
   Zagadnienie niszczenia życia ludzkiego, ma swój wymiar zarówno indywidualny - związany z deprawacją sumienia ludzkiego, jak i swój wymiar społeczny, związany ze zmianą mentalności całych środowisk społecznych, a także i wymiar społeczno-prawny  przez uznanie legalności niektórych zamachów na życie ludzkie: poczęte lub zbliżające się do końca. 


diec san